Różne tematy

Zamiast wstępu

Mam na imię Karolina, ale wielu mówi na mnie Caltha. Caltha to po łacinie Caltha palustris – knieć błotna potocznie zwana kaczeńcem. Z tym pseudonimem nie wiąże się żadna fascynująca historia. Na studiach miałam wiele zajęć z zakresu botaniki i wiedzy o roślinach (studiowałam architekturę krajobrazu) i w owym czasie głowę miałam pełną egzotycznie brzmiących nazw roślin. Logując się w serwisach internetowych wykorzystywałam zatem rozmaite kwiatki. Dodam, że były to pradawne czasy świetności czatów internetowych i zapotrzebowanie na nicki było spore. Caltha sprawdziła się wyjątkowo dobrze. Krótka, oryginalna i też na K., no wiecie, jak moje imię. Nie przypominam siebie abym w tzw. realu kiedykolwiek przedstawiła się tą ksywką, a jednak przyjęła się. W kolejnych grupach znajomych każdy wiedział, że „Kalta” to ja.

Bloga założyłam lata temu. Nie ukrywam, że głównym założeniem była promocja moich wyrobów, ale kompletnie nie miałam na to pomysłu. Mówili, że warto mieć bloga, więc miałam bloga. Skończyło się na wstawieniu kilku zdjęć i linków. Możecie sobie przejrzeć historię, nie zajmie to dużo czasu. Chyba nawet nie miałam zamiaru nic pisać. Z pisaniem zawsze miałam pod górkę. O szkolnych wypracowaniach lepiej nie wspominać. Zdecydowanie wolę posługiwać się obrazem. Lubię robić zdjęcia, trochę rysuję, ale o tym (może) kiedy indziej. Mimo wszystko postanowiłam, od czasu do czasu coś tutaj napisać. Jak mi idzie, oceńcie sami.

Zdjęcia, na których jestem możecie też obejrzeć w wielu innych miejscach tego bloga, ponieważ przeważnie sama prezentuję moje wyroby.

Mam na imię Karolina i stworzyłam markę Caltha Jewelry… ale o tym być może w następnym odcinku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *